Wybór kalibru broni kulowej i śrutowej

Nie ma idealnych ani uniwersalnych kalibrów.  Jeżeli chcemy posiadać tylko jeden sztucer, wskazany jest wybór najbardziej optymalnego naboju, który powinien sprawdzić się zarówno przy odstrzale zwierzyny grubej jak i naszych drapieżników. Innymi słowy, takiego z jakim łowca może wybrać się zarówno na lisa jak i jelenia czy grubego odyńca. I choć rozrzut mas strzelanej zwierzyny będzie zawierał się w przedziale 6 – 200 kg spróbujmy wypracować jakieś wnioski.

Palmę pierwszeństwa, zarówno pod względem liczby sprzedanej broni jak i amunicji do niej dzierży kaliber 7,62 mm (czyli „0.30”, wg miar anglosaskich). Potwierdzają to wszystkie sondaże, zarówno współczesne jak i te sprzed pół wieku. Czy standardowy 7,62 mm zasługuje na miano optymalnego kalibru również w warunkach naszych łowisk? Tak.

Energii kinetycznej wystarcza do skutecznego obalenia /rażenia/ każdego europejskiego zwierza, nawet łosia o masie  dochodzącej  do 400 kg. Jakie kalibry /naboje/ zawierają się w umownej grupie uniwersalnych „trzydziestek”?  Zacznijmy od doskonale znanych  .308 Winchester  i .30 – 06 Springfield. Poczciwa „trzysta ósemka” tak naprawdę jest tylko unowocześnionym, minimalnie słabszym następcą weterana .30 – 06. Te dwa kalibry preferować należy wtedy, gdy nad zwierzynę płową ewidentnie przekładamy dziki. Jeżeli sami elaborujemy amunicję, .30 – 06 da nam znacznie większe możliwości w zakresie wyboru mas pocisków. Możemy użyć cięższej i dłuższej kuli. Przy spotkaniu z grubszym zwierzem jest to sprawa niebagatelna. Bez najmniejszych wahań za uniwersalny można uznać również stary kaliber 7,62 mm x 54R, plasujący się energetycznie pomiędzy  .308 Win. a .30 – 06. Broni w tym kalibrze jest na naszym rynku coraz mniej. Są to głównie Mosiny i kniejówki Iż – 94 Tajga.

Zachęcam również do korzystania z naboju  .30 – 30 Win. Sympatyczny nabój z łuską z kryzą wystającą,  na kontynencie północnoamerykańskim króluje wśród  łowców jeleni.

Z tą uwagą, iż ich jelenie mają nieco mniejszą masę od naszych. Powinien zająć niszowe miejsce, będąc świetną alternatywą dla tych myśliwych, którzy stosunkowo rzadko polują na dziki, preferując przede wszystkim odstrzał saren i drapieżników. Wolne pociski  .30 – 30 Win. oszczędzają tusze, a odrzut sztucera jest porównywalny z bronią kal.  6,5 x 55 SE.

Zdecydowanie nie każda „trzydziestka” może występować w roli kalibru optymalnego. Wydaje się, iż do tej roli może aspirować nabój, którego pocisk osiąga energię kinetyczną E100 rzędu 2000 – 3300 J. Odpada więc rosyjski  7,62 x 39 (E100 mieści się  w przedziale 1490 – 1760 J).  Nie zamierzam deprecjonować kalibru 7,62 x 39, wszak świetnie nadaje się na sarny, jednak przepisów dotyczących wymogów energetycznych należy bezwzględnie przestrzegać. Poważną wadą tego kalibru  jest  stosunkowo stromy tor lotu pocisku. Nie powinno się strzelać dalej niż na 100 – 120 metrów.

Czy na miano optymalnych w naszych warunkach zasługują kalibry .300 Winchester Magnum, .300 Winchester Short Magnum czy .300 Weatherby Magnum? Nie. Jest to już przedział mocnych, ściśle wyspecjalizowanych nabojów, wskazanych przede wszystkim na duże antylopy. Taka amunicja może być świetna przy polowaniach z zasiadki, ale cel musi mieć odpowiednią masę.

Do roli dobrych kalibrów w warunkach Europy coraz silniej pretendują „siódemki”, choć  na listach sprzedaży ilości amunicji myśliwskiej są daleko w tyle za „trzydziestkami”. Mowa tutaj o 7 x 64; 7 x 65R; 7 x 57 (R) czy umownie – .270 Winchester.  Lista jest oczywiście dłuższa i można do niej włączyć rzadsze .280 Rem. czy 7 mm – 08. Nie zaliczyłbym jednak do nich nadmiernie silnych „siódemek” w rodzaju 7 mm Remington Magnum czy .270 WSM. Kaliber .270 Win. czy .270 WSM jest  minimalnie mniejszy od standardowych „siódemek” jednak mieści się w naszej uproszczonej klasyfikacji.

Do roli optymalnych pretendować mogą także „ósemki”, w rodzaju 8 x 57 JS (JRS), ale raczej przy założeniu, iż myśliwego znacznie bardziej interesuje dzik i jeleń niż sarna.

Niektórzy wybierają jako jedyny kaliber 9,3 mm. Czy jest to  racjonalny wybór? Bez wątpienia, wolniejsze pociski kalibru 9,3 x 62; 9,3 x 57 czy 9,3 x 74R znacznie mniej niszczą tuszę (nawet delikatnej sarny) niż lekki półpłaszcz o masie 9,7 g, wystrzelony  z broni  kal. .30 – 06. Przewaga solidnych „dziewiątek” jest bezsporna zwłaszcza przy odstrzale grubych dzików i jeleni. Nazywane, poniekąd słusznie „posokowcami” ograniczają wymiernie liczbę postrzałków. Nie znaczy to oczywiście, iż mają stanowić antidotum na brak umiejętności strzeleckich posiadacza.

Listę optymalnego wyboru zamykać powinny kalibry z grupy „6,5”, ze szwedzkim 6,5 x 55 SE na czele. Pozostałe /np. 6,5 x 57; 6,5 x 54 Mannlicher – Schonauer; 6,5 x 65/ są raczej tłem dla niego. Za silny na nasze warunki będzie niemiecki 6,5 x 68, choć jest to nabój płaskotorowy i bardzo celny, dobry na kozice.

Im mniejszy lub słabszy energetycznie kaliber wybieramy jako podstawowy, tym będzie on wymagał większych umiejętności strzeleckich.

Stary nabój Mausera 8 x 57 JS wybaczy nam wiele błędów, czego nie da się powiedzieć np. o  szwedzkim 6,5 x 55 SE. . Jeżeli więc chcemy polować na zwierzynę grubą w sposób „czysty” i humanitarny skupmy się nie tylko na kwestii właściwego doboru kalibru i pocisków. Nie mniej ważny jest regularny trening strzelecki.

Nie może pretendować do roli uniwersalnego szybki .243 Winchester. Fakt, iż większość pocisków w tym kalibrze dysponuje na dystansie 100 metrów energię kinetyczną przekraczającą 2000 J nie jest czynnikiem najważniejszym. Ewidentnym ograniczeniem jest tutaj zbyt mała masa pocisku. Moim zdaniem, .243 Win. nadaje się dobrze tylko do ostrzału saren i niewielkich dzików, o masie do ok. 50 – 60 kg.

Ostatnio – wraz z coraz większą popularnością i dostępnością cenową amunicji kalibru .223 Remington  zwiększa się liczba myśliwych, preferujących właśnie ten kaliber. Najsilniejsze, cięższe pociski .223 Rem. mogą dysponować energią E100 = 1500 J, zbliżając się  na tym dystansie do osiągów rosyjskiego 7,62 x 39. Przedział mas zwierzyny strzelanej z .223 Rem. powinien zawierać się w granicach 10 – 40 kg, absolutnie nie więcej. Jeżeli korci nas eliminacja drapieżników, należy pamiętać, iż lis jest celem wręcz punktowym. Przy dystansie strzału rzędu 150 – 200 m musimy decydować się na szybki pocisk i płaskotorowy kaliber. Wybaczy on niewielkie błędy w ocenie odległości.  Tak więc znacznie lepsze w tej roli będą .222 i .223 Rem niż 7,62 x 39. Przy optymalnym dystansie przystrzelania, zniżenia trajektorii lotu lekkich pocisku  na 200 m wyniosą dla dwóch pierwszych  –3,1 i – 0,8 cm, zaś dla 7,62 x 39 aż – 17 cm. Wszystko jasne.

Równie ważny jest dobór pocisku, zarówno pod względem masy jak i działania w tuszy. W naszych warunkach za optymalne można uważać pociski o ściśle kontrolowanej deformacji i masie nie mniejszej niż 9,0 g, przy E100  przekraczającej  2000 J.

Dobrym rozwiązaniem jest nabycie dwóch jednostek broni kulowej. Pierwszej, np. w kalibrze .223 Rem. na drapieżniki,  sarny i do treningów strzeleckich oraz drugiej, standardowej „trzydziestki” na dziki i jelenie. Podobnych opcji nasuwa się wiele, np. dwie sztuki w kalibrach 6,5 x 55 SE i 9,3 x 62 czy np. 243 Win. i  .30 – 06 etc.

Niektórzy preferują jeden sztucer w kalibrze płaskotorowym /np. 243 Win./, drugi natomiast do polowań leśnych, w rodzaju 8 x 57 JS, o dobrym działaniu obalającym pocisku. Nie ma racjonalnego uzasadnienia zakup dwóch jednostek w kalibrach energetycznie zbliżonych, chyba że  jest to kolejna sztuka broni w naszej licznej kolekcji.

Zakup broni w dobrych, ale rzadkich kalibrach może rodzić problemy z dostępem do amunicji. Warto więc trzy razy przemyśleć wybór, bo możemy zostać skazani na samodzielną elaborację amunicji. Nie wszystko mają na to czas i chęci. Do miana  optymalnych, niestety rzadkich kalibrów mogą jeszcze aspirować np. 6,5 Creedmoor; 6,5 x 47 Lapua; .303 British; 7,5 x 55 Swiss; 8 x 60 S; 8 x 64 S. Dwa pierwsze będą prawdopodobnie zyskiwać na znaczeniu, bo są piekielnie celne. Sukcesy w strzelaniach długodystansowych czy benchrestowych często przekładają się na popularność w łowiectwie.

Upraszczając, kalibry broni gładkolufowej (najczęściej 12, 16 lub 20) wiążą się z ilością kul odlanych z jednego funta ołowiu (0,45359 kg). Kaliber 12 jest więc najmocniejszy z wyżej wymienionych. Wyjątkiem jest nabój kal. 36, oznaczany współcześnie jako .410, gdzie kaliber podany jest w  częściach cala (0.41).

Obecnie niekwestionowanym liderem rynku jeśli chodzi o kalibry broni śrutowej  jest 12, przy czym coraz większy procentowo udział mają tutaj naboje wzmocnione, kal. 12/76. Ich rola – w tym także bardzo mocnego 12/89 może wzrastać, wraz z naciskami ekologów i eliminowaniem szkodliwego ołowiu. Materiały ekologiczne, lżejsze od ołowiu wymagają dużej przestrzeni w łusce. Ilość produkowanej broni i amunicji kal. 12 wielokrotnie przewyższa pozostałe. Na drugim miejscu w klasyfikacji plasuje się broń i amunicja kal. 20.

Tabela pokazuje praktyczne różnice w zasięgu strzału śrutowego. Widać przewagę kalibru 12.

Kaliber /średnica/  śrutu, w mm Granica dla kal. 12/70 Granica dla kal. 16/70 Granica dla kal. 20/70
2,5 40 36 34
3,0 42 40 37
3,5 45 42 40

 

Czy jednak trzeba koniecznie wybrać standardową „dwunastkę”? Nie.

Lisa tak samo dobrze położy śrut z naboju kal. 12 jak i 20 czy 28. Posiadacze broni w mniejszych kalibrach muszą jednak liczyć się z mniejszą dostępnością i większym kosztem nabycia amunicji. Muszą też lepiej strzelać.

 

W tabeli wyszczególniono preferencje /uwaga – tylko podstawowe/ przy wyborze broni.

Typ łowiska Zwierzyna Broń śrutowa Broń śrutowo – kulowa Broń kulowa
Polny Bażant, zając, lis, jenot, sarna Strzelba kal. 12 Kniejówka 12/70
+ 223 Rem. (kula do 7 x 57R włącznie )
Repetier 222 lub 223 Rem.
Polny, ale z dużą ilością stawów Jw. plus duże populacje kaczek i gęsi Dubeltówka lub strzelba samopowtarzalna kal. 12 Jw. Jw.
Mieszany, pole 70 %, las 30 % Zając, lis, sarna, dzik nieczęsto Strzelba 12/70 (76) Kniejówka 12/70
+ 7 x 57R (65R)
Repetier 6,5 x 55 SE; 7 x 64; .308 Win.
Mieszany, pole 30 %, las 70 % Zając, lis, sarna dzik, jeleń sporadycznie Strzelba 12/70 (76) Kniejówka 12/70 + 8 x 57 JRS, dryling z tą samą kulą Repetier  .308 Win.; .30 – 06; 8 x 57 JS
Las  100 % Dzik, jeleń  – Kniejówka 12/70
+ 8 x 57 JRS lub
9,3 x 74R, dryling
w tych samych kalibrach
Repetier .30 – 06, .300 WM; .300 WSM, 8 x 57 JS, 9,3 x 62 lub sztucer samopowtarzalny w tych samych kalibrach

 

 

Materiał publikowany za zgoda autora – Marka Czerwińskiego